Cześć,to znów ja.
Tym razem piszę tego posta wręcz ze skrajnym wzburzeniem które opanowuję.
Mianowicie chodzi o zakupione przez kogoś MOJE nagłówki za które dostałam odpowiednią kwotę i które nie zostały wstawione na bloga.
Rozumiem,że czasem nie wszystko musi się człowiekowi podobać ale jeśli już cokolwiek kupujecie to doceńcie pracę graficzną osoby,która siedziała na nagłówkiem nie wiadomo ile i zmarnowała dużo nerwów.
Już niedługo,może nawet dzisiaj wstawię na bloga regulamin oraz czarną listę i mam nadzieję,że będziecie doceniać pracę grafików-nie tylko moją.
Pozdrawiam.
Jeżeli nagłówek nie podoba się czytelnikom to lepiej żeby nie był on ustawiony.
OdpowiedzUsuń